Bliżej Mocniej Więcej

 

KAROL SOBCZYK – rzecznik prasowy wydarzenia ewangelizacji Krakowa „Bliżej Mocniej Więcej”.

 

– W dniach 19–21.10.2012 roku będzie miała miejsce zapowiadana już wcześniej ewangelizacja Krakowa pod hasłem „Bliżej Mocniej Więcej”. Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie takiego wydarzenia i kto był inicjatorem tych działań?

– Za początek działań pod kątem ewangelizacji można uznać nauczanie Jana Pawła II, które do nas kierował. Sama inicjatywa ewangelizacji Krakowa rozpoczęła się wraz z mianowaniem biskupa Grzegorza Rysia na ten urząd, a także jego powołanie na stanowisko Przewodniczącego ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski było pierwszym krokiem w tę stronę.

– Czyli był to pomysł księdza biskupa Grzegorza?

– Z pewnością jego inicjatywa. W jej realizację włączyło się bardzo wiele osób. Zaangażowanych jest ponad pięćdziesiąt różnych „rzeczywistości”: są to ruchy, stowarzyszenia, wspólnoty i inne organizacje działające w ramach archidiecezji krakowskiej.

– Czy Kraków jest pierwszym miastem, gdzie ma miejsce takie wydarzenie? Czy podobne inicjatywy były podejmowane również w innych miastach Polski i nasze miasto może korzystać z tego doświadczenia?

– Możemy się wzorować na Warszawie, która już miała taką ewangelizację w tym roku. Wiem jeszcze, że na północy kraju w Koszalinie miało miejsce takie „przedsięwzięcie stadionowe”. Wśród istotnych wydarzeń należy jeszcze wymienić tegoroczny Przystanek Jezus, który miał „znamiona” nowej ewangelizacji: choć inicjatywa ta jest podejmowana już od wielu lat, to w tym roku miała ona inny charakter, ze względu na odbywający się równocześnie Kongres Nowej Ewangelizacji.

– Zwróciłeś uwagę na to, iż ewangelizację miast można nazwać „przedsięwzięciami stadionowymi”. Dlaczego akurat stadiony są wybierane na miejsca spotkań ewangelizacyjnych?

– Jest to miejsce, które pozwala na to, by zgromadziło się wiele ludzi. W wypadku Krakowa na stadionie może zgromadzić się 18 tys. osób w jednym czasie. Stadion jest także miejscem, które będzie na tyle neutralne, aby pozwoliło przyjść osobom, które zaprzestały praktyk wiary.

– Do kogo jest skierowane zaproszenie bp Grzegorza Rysia? Kogo nie może zabraknąć w październiku podczas ewangelizacji Krakowa?

– Ideą ewangelizacji jest to, aby dotrzeć do osób, które zaprzestały praktyk wiary. Dotrzeć do tych, którzy w jakiś sposób żyją czy to tradycyjnie w Kościele, czy w ogóle omijają Kościół, bo dawno gdzieś się pogubili i przestali uczęszczać do niego uczęszczać. Tak naprawdę ewangelizacja skierowana jest do każdego z nas, bo i ja i ty i każdy z nas, potrzebujemy mocno uchwycić jeszcze raz na nowo Słowa Jezusa, które mówi, że musisz narodzić się na nowo, musisz odrzucić starego człowieka i przyoblekać się w nowego.

– Wydarzenie ewangelizacji Krakowa jest znane osobom, które raczej są bardziej zaangażowane w życie Kościoła. W jaki sposób chcemy dotrzeć do ludzi, którzy nie uczestniczą na co dzień w życiu Kościoła?

– Akcja jest zaplanowana w ten sposób, by dotrzeć do wszystkich. Każdy z nas może włączyć się w to wydarzenie i pomóc dotrzeć do tych, którzy nie przychodzą do Kościoła. W tym celu rozdajemy specjalne zaproszenia. Wydrukowaliśmy ich bardzo wiele, w ilości kilkuset tysięcy egzemplarzy. Można je odbierać na ul. Wiślnej 12, a także w kościele św. Jadwigi w Krakowie. Każda wspólnota Kościoła może pobrać zaproszenia, aby zanosić je tym, którzy tego potrzebują.

– Bez tego zaproszenia nie wejdziemy na stadion?

– Wejdziemy 🙂 Wstęp jest wolny. Zastanawiamy się jak będzie wyglądał stadion, jak się cały wypełni i zaistnieje potrzeba, aby jeszcze więcej osób mogło wejść. Rozważamy obecnie jakie podjąć kroki, aby mogło być możliwe przygotowanie ewangelizacji dla jeszcze większej ilości osób.

– Czyli przewidujemy, że w wydarzeniu weźmie udział więcej niż 18 tys. osób?

– Jak najbardziej 🙂

– To bardzo duże przedsięwzięcie logistyczne i organizacyjne. Kto jest odpowiedzialny za ewangelizacje Krakowa i kto pomaga przy jej organizacji?

– Osobą prowadzącą całość, nadzorującą, koordynującą i jednocześnie najbardziej decyzyjną jest biskup Grzegorz Ryś. W ramach ewangelizacji zostało powołanych także siedem diakonii, odpowiedzialnych za poszczególne elementy wydarzenia. Są to diakonie: piątku, soboty i niedzieli, czyli poszczególnych trzech dni, a także diakonia muzyczna, diakonia modlitwy wstawienniczej, diakonia informacji i mediów, w której mam przywilej służyć oraz diakonia logistyczna.

– Całe wydarzenie nosi nazwę „Bliżej Mocniej Więcej”. Co oznacza takie hasło?

– Hasło jest bardzo proste. Chcemy być Bliżej Jezusa, chcemy Mocniej doświadczyć Jego obecności i Więcej Jego mocy.

– Jak ma wyglądać całe wydarzenie? Ludzie przyjdą na stadion i co będzie działo się dalej?

– Zaczynamy w piątek. Jeszcze przed samym głównym rozpoczęciem wydarzenia będą miały miejsce koncerty gospel. To będzie potężny chór złożony z wielu osób. Chór będzie odgrywał ważną rolę, byśmy mogli już na samym początku wejść w Bożą obecność i zaprosić Świętego Boga na stadion. Będzie to dzień, w którym staniemy razem w uwielbieniu. Osobami współprowadzącymi spotkanie będą przedstawiciele rożnych kościołów. Będziemy stawali razem jako Ciało Chrystusa, oddając Bogu chwałę za to, co czyni w Kościele. Wieczorem, po spotkaniu nastąpi przejście na Rynek Główny, by dać świadectwo tym, którzy na tym Rynku się znajdują, świadectwo, że my wierzymy i że zapraszamy ich na drugi dzień ewangelizacji. Z kolei sobota będzie dniem, podczas którego będziemy chcieli zrobić wszystko, aby każdy uczestnik ewangelizacji mógł się spotkać indywidualnie, twarzą w twarz z Jezusem. Będą temu służyć: nauczanie, uwielbienie, modlitwa wstawiennicza, a także świadectwa. Sobotniemu spotkaniu towarzyszyć będzie fragment Ewangelii, w którym Jezus przychodzi do Tomasza i mówi, by włożył palec w Jego rany i zobaczył, że to naprawdę jest On. W niedziele spotkamy się jako cały Kościół na wspólnej Eucharystii w Łagiewnikach i to będzie dzień, w którym będziemy wielbić Pana za to, co już dokonał podczas tych dni ewangelizacji.

– Ideą jest by każdy uczestnik ewangelizacji spotkał się twarzą w twarz z Jezusem. W jaki sposób chcemy dotrzeć do każdego indywidualnie skoro będzie ponad 18 tys. osób?

– Przygotowana jest grupa kilkuset ludzi, którzy tego dnia będą na stadionie. Będą oni rozdzieleni między poszczególnymi sektorami, w taki sposób, aby umożliwić modlitwę wstawienniczą każdemu. Do tego dochodzą świadectwa, konferencje, uwielbienie, a też dzielenie się między sobą doświadczeniami wiary.

– Czy istnieją obawy, że nie dotrzemy do tych ludzi, którzy są daleko od Kościoła, że przyjdą tylko ci, którzy są i tak już mocno zaangażowani w życie Kościoła?

– Oszacowaliśmy, że ze wspólnot i ruchów na ewangelizację może przyjść około 2-3 tys. osób, czyli tak naprawdę 2-3 tys. osób żywo już oddanych Panu dotrze na stadion. Wierzymy, że pozostali, to będą osoby, które potrzebują wsparcia, potrzebują doświadczyć Bożej obecności, potrzebują być tymi, którzy przyjdą i wyniosą coś z tej ewangelizacji. Choć jestem przekonany, że również te 3 tys. które przyjdzie, razem ze mną włącznie, także doświadczy dla swojego życia czegoś nowego, czegoś pouczającego. I to w taki sposób, że z ewangelizacji wyjdziemy inni, przemienieni, z nową pasją dla Chrystusa.

– Bezpośrednim przygotowaniem do wydarzenia ewangelizacji Krakowa była akcja nazwana Jerycho. Czy możesz coś więcej o niej powiedzieć?

– Jerycho odnosi się do biblijnego fragmentu z szóstego rozdziału księgi Jozuego, kiedy to Jozue, następca Mojżesza, wraz z ludem wybranym stanął przed murami Jerycha by zdobyć miasto. Tak samo i my dzisiaj stajemy przed zdobyciem miasta Krakowa przez Boga. Chcemy by Pan Bóg zdobył miasto Kraków, aby stanął jako Król tego miasta, jako Zwycięzca w tym mieście. Naszym zadaniem, tak jak i ludu wybranego wówczas, było to by przez kolejne sześć dni i sześć nocy, można powiedzieć duchowo, obchodzić mury miasta. Czyniliśmy to w kościele św. Katarzyny, gdzie przez sześć kolejnych dni i nocy miała miejsce modlitwa przed Najświętszym Sakramentem. Różne wspólnoty, wiele osób – bo widziałem też i osoby niepełnosprawne i osoby ubogie, ale też i osoby znane publicznie – wielu ludzi brało udział w takim duchowym przygotowaniu. Był to czas modlitwy za mieszkańców Krakowa; modlitwy o to, by Bóg złamał mury, duchowe warownie Krakowa, ale też modlitwy o to, by owoce ewangelizacji rzeczywiście były w nas – mieszkańcach – widoczne.

– Wspomniałeś, że bardzo dużo osób włącza się w organizację tego wydarzenia, że bierze w niej udział ponad pięćdziesiąt różnych wspólnot. Dlaczego to jest tak ważne?

– Muszę przyznać, że kiedy patrzę na krakowski Kościół to dostrzegam znaczne zróżnicowanie poszczególnych grup i pewnego rodzaju rywalizację pomiędzy nimi. Często jest tak, że jedna wspólnota robi wszystko, żeby prześcignąć drugą. Patrząc biblijnie, w pewnym sensie możemy w tej takiej zdrowej rywalizacji, zdrowej zazdrości brać udział, jednak źle jest kiedy robimy coś w opozycji wobec siebie. Kiedy stajemy teraz razem jako Kościół, angażując ponad pięćdziesiąt różnych ruchów i wspólnot, staje przed nami wyzwanie, byśmy mogli znaleźć język jedności. W pewnym sensie inicjatywa wymaga od nas tego, abyśmy zapominali o sobie, a skupili się na Tym, który ma być wywyższony i to sprawia, że powoli dochodzimy do tego, że te puzzle poszczególnych wspólnot układają się w całą układankę i startuje całe wydarzenie.

– A jak to w praktyce wygląda? Jak wychodzi ta współpraca przedstawicieli wielu ruchów?

– Jak to w praktyce wychodzi zobaczymy w dniach 19-21 października. Kiedy dzisiaj patrzę na przygotowania od środka, jak to przebiega, to widzę jaką pracę Bóg uczynił w tych wszystkich wspólnotach, w osobach prowadzących wspólnoty, pomiędzy pierwszym dniem, kiedy rozpoczęliśmy przygotowania, a dniem dzisiejszym, kiedy mówimy już o konkretach, kiedy uczymy się „jak służyć” i zapominać o sobie.

– Jak długo trwały przygotowania? Kiedy był ten pierwszy dzień, o którym wspomniałeś?

– Jeżeli się nie mylę światełko w tunelu zaświeciło w październiku zeszłego roku. A tak już bardzo konkretne przygotowania zaczęły się wraz z początkiem marca tego roku.

– Czy to jest tak, że nagle zauważyliśmy, że świat jest zły i ewangelizacja jest odpowiedzią na to zło w świecie, że trzeba wreszcie coś zrobić?

– Ewangelizacja jest odpowiedzią na pragnienie Boga. Naszym zadaniem nie jest skupiać się na tym, co jest złe wokoło, ale na Tym, który na tą uwagę zasługuje, czyli na Bogu. Im bardziej się skupiamy na Nim, im bardziej staramy się dawać świadectwo o tym, kim On jest dla nas, im więcej jesteśmy Nim przepełnieni, tym nasze świadectwo jest skuteczniejsze. Nie możemy skupiać się na tym jaki świat jest zły, bo wtedy nie zauważamy tego, w jaki sposób Bóg działa i czego już dokonał i w jaki sposób przejawia się Jego Królestwo.

– W jaki sposób zachęciłbyś czytelników do wzięcia udziału w wydarzeniu ewangelizacji Krakowa?

– Jeżeli czujesz się na siłach aby tego dnia stanąć w fizycznej i duchowej jedności jako Kościół i zaświadczyć o Jezusie, to jest to najlepszy czas, by dać świadectwo; tym bardziej, że Bóg mówi, że ten kto się do Mnie przyzna, do tego i On się przyzna. Dlatego zachęcam abyśmy stanęli razem w jedności jako Ciało Chrystusa, abyśmy stanęli razem jako Kościół, abyśmy stanęli razem w tym doświadczeniu wiary, którym jest dzielenie się nią z innymi. Możemy dać tylko to co tak naprawdę mamy. A jeśli mamy coś, czym możemy ubogacić naszych braci, nie możemy pozostawać bierni.

 

Barbara Grela

 
Bliżej Mocniej Więcej

Podziel się

 

Tagi

, , ,

Zobacz także:

 
 

0 komentarzy

Możesz być pierwszy, który rozpocznie dyskusję....

 
 

Skomentuj