Duch liturgii

 

Zbliżające się wielkimi krokami Triduum Paschalne to dla opiekuna Służby Liturgicznej czas wyjątkowy i tajemniczy. Wyjątkowy dlatego, że jest zwieńczeniem całorocznej pracy z ministrantami na zbiórkach, asystach, pielgrzymkach i wszystkich możliwych spotkaniach. Śmiało można powiedzieć, że liturgia tych dni to asysta wszystkich asyst, najważniejsza liturgia w całym roku, będąca jednocześnie egzaminem z liturgiki praktycznej, który chłopcy zdają przed Bogiem, Parafianami i Ks. Proboszczem. Jest to również czas niezwykle tajemniczy bo… nigdy nie wiadomo do końca co się wydarzy.

Przygotowanie liturgii wcale nie jest takie proste jak wydawałoby się laikom, którzy myślą, że to kilka machnięć kadzidłem, proste uderzenie kołatką czy kilka spacerków w grupach po kościele. Wypracowanie schematów, którymi rządzi się pięknie przygotowana liturgia, to proces długi, wymagający od wszystkich zaangażowanych wielkiego skupienia i anielskiej cierpliwości na próbach. Sprawa wydaje się tym trudniejsza, gdy weźmiemy pod uwagę, że chłopcy w wieku szkolnym na nadmiar cierpliwości raczej nie narzekają, a co równie ważne, Triduum Paschalne przeżywają tylko jeden raz w roku.

Na szczęście jednak ponad tymi mniej lub bardziej przyziemnymi sprawami, unosi się wspaniały i niepowtarzalny duch liturgii, który działa niezwykle mobilizująco na wszystkich młodych mężczyzn w komżach i albach. Jest w tym duchu coś niezwykłego, coś co sprawia, że chłopcy potrafią wznieść się ponad swoje niedoskonałości i w czasie Triduum Paschalnego rezerwują swój czas i emocje tylko dla Pana Boga. Woń tego ducha unosi się w zakrystii i jest wyczuwalna na każdej zbiórce, próbie i asyście od Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek aż do Liturgii Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.

Nie trzeba być wytrawnym znawcą liturgii Kościoła, by udowodnić, że jej duch ogarnia nie tylko chłopaków stojących najbliżej ołtarza (z tymi w ornatach włącznie), ale może udzielić się wszystkim jej uczestnikom. Wystarczy… przyjść, po prostu przyjść. Triduum Paschalne to trzy święte dni, najważniejsze w całym roku liturgicznym, które stanowią jedno wielkie Święto Paschy Chrystusa czyli Jego przejścia ze śmierci do życia. Do uczestniczenia w tych wydarzeniach nie jesteśmy zobowiązani żadnym przykazaniem, ani Bożym, ani nawet kościelnym. Bez niego jednak nasze pójście za Chrystusem jest jak oglądanie meczu do 80 minuty lub wycofanie się na Zawracie z wyjścia na Świnicę.  

Dlaczego warto uczestniczyć w Triduum Paschalnym? Przede wszystkim dlatego, że liturgia tych dni obfituje w znaki, które przemawiają bardzo głęboko i mogą być dla nas wszystkich umocnieniem na drodze do Boga. Pierwszy z nich to puste tabernakulum, które jest wymownym symbolem naszego głodu Eucharystii. W Wielki Piątek bardzo mocno i osobiście przeżywamy odsłonięcie i ucałowanie krzyża. Podczas Wigilii Paschalnej powracamy do tajemnicy naszego chrztu i odnawiamy złożone wtedy przyrzeczenia.  

Triduum Paschalne jest tylko jeden raz w roku. Duch liturgii unoszący się ponad tymi wszystkimi znakami, symbolami i gestami jest duchem nadziei, który zawiewa z mocą i podpowiada wyraźnie, że życie jest mocniejsze od śmierci, a miłość jest mocniejsza od grzechu. Duch liturgii Triduum Paschalnego będzie unosił się także nad naszą świątynią. Warto przyjść i zabrać go ze sobą do domu. Tam, jego obecność przyda się na pewno. Amen.

ks. Łukasz Ślusarczyk

 
Duch liturgii

Podziel się

 

Zobacz także:

 
 

0 komentarzy

Możesz być pierwszy, który rozpocznie dyskusję....

 
 

Skomentuj