Himalaje liturgiczne

 

1+1+1+1=3?

Na początek trochę matematyki. Na tapecie ląduje obcobrzmiące słowo „triduum”, które tłumaczone z języka łacińskiego, dosłownie oznacza trzy dni. A więc policzmy je najdokładniej jak potrafimy: Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielka Sobota i Niedziela Zmartwychwstania. Co prawda, pan profesor Durczok, matematyk z mojego liceum, prosił, bym publicznie pod żadnym pretekstem nie podejmował żadnych działań arytmetycznych, to jednak pomyślałem sobie, że do czterech to przecież nawet ja jestem w stanie policzyć. I jakbym tego nie rachował, zawsze wychodzi czwórka. A więc coś jest nie tak: albo z moim kalkulatorem albo z triduum albo z Ewangelią, która podpowiada, że Pascha Chrystusa trwała trzy dni.

Problem leży nie w sposobie liczenia, ale w liturgii Triduum Paschalnego, które rozpoczyna się Mszą Świętą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem, a kończy się w Niedzielę wielkanocną wieczorem i stanowi liturgiczną całość. Jest to jak gdyby jedno wielkie święto, które trwa przez trzy dni. W przeciętnej świadomości wiernych dni liczone od Wielkiego Czwartku są przygotowaniem do właściwej uroczystości wielkanocnej. Tymczasem w liturgii i według tradycji sięgającej początków chrześcijaństwa przeżywane jest jako jedno wielkie Święto Paschy Chrystusa, który od Ostatniej Wieczerzy, przez Śmierć na Krzyżu i spoczynek w Grobie wykutym w skale doprowadza nas w liturgii do tajemnicy Zmartwychwstania.

Himalaje liturgiczne

W przepowiadaniu liturgicznym często można natknąć się na terminologię przyrodniczą. A to przeżywamy uroczystość, która jest szczytem chrześcijańskiego życia, a to przystępujemy do Komunii św., która jest źródłem wielu łask, a czasem nawet taplamy się w błocie grzechu. I to wszystko jest prawdą. Idąc jednak dalej tym tokiem rozumowania trzeba byłoby podzielić święta na te od niższych Beskidów, przez nieco wyższe Tatry i Alpy aż do najwyższych Himalajów. Święte Triduum Paschalne to wypisz wymaluj Himalaje życia liturgicznego całego Kościoła. One są najwyższe, najtrudniejsze do zdobycia i najbardziej tajemnicze, ale jednocześnie, mimo swoich niebezpieczeństw, najwyraźniej pociągające. Dokładnie takie jak Święta Paschalne, które mają swój urok, tajemniczość i blask.

Uciekając nieco na bok od fauny i flory możemy Święta Paschalne przyrównać do niedzieli, która jest dla chrześcijan najważniejszym dniem tygodnia. Czym bowiem niedziela dla tygodnia tym Pascha dla całej liturgii. I to cała Pascha: od Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek aż do I Nieszporów w Niedzielę Zmartwychwstania Chrystusa. Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy mamy dylemat czy wybrać się do kościoła na liturgię Triduum Paschalnego czy może przygotować jeszcze ósme ciasto dla cioci, która zapowiedziała się na święta. Liturgia Triduum Paschalnego jest jedyna i niepowtarzalna, pięknie przygotowana przypomina najpiękniejsze rekolekcje w życiu i z pewnością zostawia daleko za sobą z tyłu wszystkie ciasta, sałatki i inne troski świąteczne.

Od Wieczernika po Pusty Grób

Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą Świętą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem. Spotkamy się z Chrystusem przy świętym stole, który gromadzi nas w świątyni jak apostołów na Ostatniej Wieczerzy w Wieczerniku. Słuchamy Jego Słowa i widzimy dokonujący się na nowo cud przemiany chleba w Jego Ciało i wina w Jego Krew. W tym dniu w każdym kościele sprawuje się tylko jedną Mszę świętą w godzinach wieczornych. Wyjątkiem są duże parafie, takie jak nasza, gdzie za zgodą Biskupa, można odprawić drugą Mszę świętą. Jedynym kościołem, w którym w Wielki Czwartek sprawowana jest poranna Msza święta jest katedra, gdzie biskup diecezji odprawia Mszę Świętą Krzyżma Świętego. W czasie tej Mszy św. błogosławi olej Krzyżma św., chorych oraz katechumenów. I znowu mamy wyjątek: otóż od kilku lat Msza Krzyżma Świętego w naszej archidiecezji sprawowana jest nie w Katedrze Królewskiej na Wawelu, a w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Praktyka wygrywa z tradycją, a parking przy bazylice z przepisami liturgicznymi.

Wielki Piątek do dzień męki i śmierci Chrystusa. W godzinach popołudniowych Kościół sprawuje uroczystą Liturgię Męki Pańskiej. Nie jest to Msza św. ponieważ według bardzo dawnej tradycji Kościół w Wielki Piątek i Wielką Sobotę nie sprawuje żadnych sakramentów, a jedynie podczas liturgii rozdaje komunię eucharystyczną z Hostii konsekrowanych w Wielki Czwartek. Najważniejszym i szczytowym elementem liturgii wielkopiątkowej jest uroczyste odsłonięcie krzyża, który został zasłonięty w kościołach w V Niedzielę Wielkiego Postu. Po liturgii, w niektórych krajach min. w Polsce, Najświętszy Sakrament przenoszony jest do publicznej adoracji w Bożym Grobie, gdzie spoczywa aż do liturgii Zmartwychwstania.

W Wielką Sobotę w liturgii nie dzieje się nic, to znaczy pawie nic. W niektórych  kościołach sprawowana jest bowiem Liturgia Godzin. Chrystus pogrzebany spoczywa w grobie. Chrześcijanie w ciszy i zadumie przeżywają odejście swojego Pana i z nieśmiałą jeszcze nadzieją oczekują na Jego Zmartwychwstanie. Smutek Wielkiej Soboty przerywa jednak tradycyjny obrzęd poświęcenia pokarmów na stół wielkanocny, który niestety gromadzi w kościołach zazwyczaj większe tłumy niż sama Wielkanoc.

I w końcu docieramy do szczytu. Jeśli Triduum Paschalne nazwiemy Himalajami liturgicznymi to w sobotę wieczorem zdobywamy właśnie Mount Everest, szczyt szczytów. Kościół, po zmroku gromadzi się na sprawowaniu Wigilii Paschalnej, która jest radosnym i tajemniczym przeżywaniem tajemnicy Chrystusowego Zmartwychwstania. W czasie liturgii szczególnie mocno wybrzmiewają dwa symbole: światło, które pokonuje mrok grzechu i woda, która nas z niego obmywa w sakramencie chrztu św. Dopełnieniem całości jest najdłuższa Liturgia Słowa w całym roku liturgicznym, która może składać się maksymalnie z dziewięciu, a minimalnie z czterech czytań. Po Liturgii Światła, Słowa i Chrztu Świętego Kościół sprawuje pierwszą Mszę świętą wielkanocną. Niestety blask Liturgii Wigilii Paschalnej gaśnie kiedy sprawuje się ją przed zachodem słońca, często ze względów jedynie praktycznych (patrz parking w Łagiewnikach). Sprawowanie Liturgii Wielkiej Nocy w biały dzień jest zupełnie śmieszne, nielogiczne i przypomina trochę spacerowanie po plaży na Giewoncie.

Zwieńczeniem celebracji paschalnej jest uroczysta procesja rezurekcyjna, która powinna być sprawowana na zakończenie Wigilii Paschalnej, ale ze względów praktycznych (patrz Łagiewniki – parking) często przenoszona jest na poranek wielkanocny. Procesja jest wyznaniem naszej wiary w Zmartwychwstałego Pana i ogłoszeniem prawdy wielkanocnej całemu światu. Triduum Paschalne ostatecznie kończą I Nieszpory odprawiane w Niedzielę wielkanocną popołudniu lub wieczorem, w zależności od tego jak będzie lepiej praktycznie…

Drodzy Czytelnicy Brata! W imieniu swoim i całej Redakcji życzę Wam pasjonujących spotkań z Chrystusem ukrytym w Liturgii Triduum Paschalnego. Niech blask Jego zmartwychwstawania okrywa Waszą codzienność i napełnia Wasze serca nadzieją. 

ks. Łukasz Ślusarczyk

 
Himalaje liturgiczne

Podziel się

 

Zobacz także:

 
 

0 komentarzy

Możesz być pierwszy, który rozpocznie dyskusję....

 
 

Skomentuj