Oglądać horrory?

 

Czasem ma się ochotę wyłączyć, odciąć od codziennych obowiązków, żeby odpocząć i zresetować objętą stresem głowę. Różne są na to sposoby. Niektórzy ćwiczą, inni słuchają muzyki, jeszcze inni spacerują. Istnieje też spora grupa osób, która dla relaksu czyta książki lub ogląda filmy. Są ludzie, którzy twierdzą, że najlepszym sposobem na odreagowanie jest oglądanie horrorów.

Podobno  horrory dostarczają silnych emocji, w następstwie których można poczuć, że się żyje. Poza tym wytrwanie do końca z otwartymi oczami na scenie wywołującej silne uczucie strachu daje poczucie dumy i napawa przekonaniem o swojej odwadze. A cóż dopiero kiedy można się pochwalić wystraszonej dziewczynie, że „mnie takie coś nie rusza”… Istnieje także teoria, że oglądanie brutalnych czy strasznych filmów pozwala wyprzeć ze świadomości niecne zamiary. Lepiej patrzeć na krzywdę innych, niż ją wyrządzać. Jednoznacznie nie da się powiedzieć dlaczego ktoś chce patrzeć na coś co jest obrzydliwe, straszne i zwyrodniałe. Faktem jest jednak, że spora grupa osób to właśnie robi.

Natalia- zagorzała (kiedyś) czytelniczka horrorów przestrzega  przed ich czytaniem i oglądaniem.  Razem z moją siostrą i koleżanką wręcz wymieniałyśmy się wcześniej wypożyczonymi horrorami. (…) Czytanie horrorów wciąga jak magnes- naprawdę można się od tego uzależnić. Zaczęłam ich czytać coraz więcej i więcej. Siostrze i koleżance nic się nie działo, natomiast u mnie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. W nocy ciągle we śnie wydawało mi się, że jestem w jakimś głośnym i meczącym miejscu- jak na stadionie, albo zatłoczonym dworcu- budziłam się po prostu zmęczona. Później zaczęły męczyć sny jak na jawie- wyglądało to tak- przebudziłam się w nocy, nagle czuję, że coś się do mnie zbliża, próbuję krzyczeć żeby kogoś obudzić, ale nie mogę się ruszać, a to coś jest coraz bliżej- naraz się budzę, i myślę sobie- dzięki Bogu, to był tylko sen, jednak naraz uświadamiam sobie, że nadal śnie, bo zaczynam widzieć dziwne rzeczy w moim pokoju, znów próbuje krzyczeć… i wreszcie otwarłam oczy- przebudziłam się… ale czy aby na pewno nie śpię?

I chyba znowuż coś się zbliża.. Ogólnie sporo zaczęło być takich nocy. Czasem po przebudzeniu znów widziałam dziwną rzecz (np. jakieś dzwonki za oknem, albo prześcieradło jakby w powietrzu- ogólnie coś, co może być tylko we śnie) czyli poznałam, że nadal śnie- i już zaczęłam się śmiertelnie bać, że skoro śnie, to zaraz może przyjść coś strasznego … Były już takie momenty, że wieczorem bałam się zasypiać… przecież to mógł być nawet krok od opętania- zwykłe czytanie, bądź oglądanie horrorów. Nawet kapłan, z którym wtedy rozmawiałam, a który znał mnie wcześniej, stwierdził, że mam jakieś niespokojne i nerwowe spojrzenie, zresztą ja sama poznałam po sobie, że zaczęłam mieć jakieś głupkowate odzywki, zaczęłam myśleć dziecinnie.

Sytuacje, które wywołują silne emocje bardzo długo zostają w pamięci. Czasem trudno się jest od nich uwolnić. Stają się natrętnymi myślami. Pomijając wszystkie psychologiczno – socjologiczne teorie zastanówmy się czy warto na własne życzenie serwować sobie nieprzespane noce, zimny pot i niepokój? Zło istnieje na świecie, ale nie eksperymentujmy z nim. Nie pozwalajmy wchodzić w tą sferę. Ks. prof. Andrzej Zwoliński sektolog przestrzega, że: Istnieje niebezpieczeństwo uwierzenia w fikcję filmową i przyjęcia istnienia świata ciemności w takiej formie, jaką przedstawia kreacja filmowa – sprzecznej z chrześcijańskim pojmowaniem zła. Wówczas horror niewiele będzie się różnił od wywoływania duchów, noszenia amuletów, korzystania z wróżek itp., bo i w tym i w tym przypadku uchyla się furtkę duszy dla złego ducha. Spróbujmy ponownie nawiązać relacje z drugim człowiekiem w realnym świecie. Nie zamykajmy się tylko i wyłącznie w świecie obrazu.

Nikt nie lubi nudy. Szukamy raczej wrażeń i emocji. Rutyna jest męcząca. Nie zapomnijmy jednak, że głęboko pozytywne uczucia także dają poczucie, że się żyje, a co więcej motywują do działania i dają uśmiech na twarzy. Po co igrać ze złem, które nas niszczy, kiedy możemy wybrać budującą rozrywkę. W dzisiejszym świecie, w którym wszystko jest możliwe i nic już nie dziwi wyrzućmy w końcu dziecięcą lalkę monster high, wyłączmy na chwilę Internet, przestańmy się fascynować historiami z kolorowych gazet o drastycznych zwyrodnialcach i znajdźmy jeszcze trochę siły by po pracy zorganizować dzieciom zajęcie odciągające ich od gier komputerowych i filmów pełnych grozy (może w końcu cokolwiek im się zachce!).

Wrażliwość i pozytywne uczucia budują szczęście człowieka. Nie pozwólmy nikomu tego zniszczyć.

Dorota Kurnik

 
Oglądać horrory?

Podziel się

 

Zobacz także:

 
 

0 komentarzy

Możesz być pierwszy, który rozpocznie dyskusję....

 
 

Skomentuj