Święte milczenie w liturgii

 

W życiu codziennym milczenie kojarzy się raczej z pewną formą defektu, niż świadomym zabiegiem mającym zaangażować lub zwrócić na coś uwagę. Zderzamy się z ogromem informacji, każdy chce przekazać nam jakieś treści w jak najkrótszym czasie, przez co nie pozostawia chwili ciszy pozwalającej na refleksję. Ta tendencja ujawnia się też podczas liturgii, kiedy akcja sprowadza się jedynie do wykonywanych kolejnych czynności. Brak zachowania w odpowiednich momentach milczenia sprawia, że poszczególne treści bardzo szybko umykają ludzkiej uwadze, co zniechęca do osobistego zaangażowania się w Misterium.

Z drugiej jednak strony, zdarzają się podczas Mszy Świętej chwile, gdy celebrans świadomie zachowuje milczenie, akcja na chwilę ustaje. Przyznam, że nieraz takie sytuacje wprawiały mnie w niemałe zakłopotanie. Łatwo w tym momencie „uciec” w układanie menu obiadu, czy inne przyziemne rozważania. Mamy problem z ciszą, którą za wszelką cenę chcemy zagłuszyć, a że nie jest to takie trudne, czym prędzej przechodzimy do działania. I tak szlachetność ciszy mającej być czasem wsłuchania się w głos Ducha Świętego przemawiającego do serca (Ogólne wprowadzenie do Liturgii Godzin, 202) zastępowana jest banałem słowotoku, czy niepotrzebnych myśli.

Musimy jednak mieć świadomość, że milczenie w liturgii (o ile występuje) jest jak najbardziej zamierzonym elementem mającym w jedno zlać element wspólnotowy (modlitwy i gesty wypowiadane przez wszystkich) i jednostkowy (intencja i osobiste zaangażowanie każdego uczestnika). Jest ono pozawerbalnym sposobem uczestnictwa w liturgii. Mówią o tym dokumenty liturgiczne, w pierwszej kolejności soborowa Konstytucja o Liturgii (n. 30): W odpowiednim czasie należy zachować także pełne czci milczenie. Aż kilkanaście razy o milczeniu wspomina Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. O świętym milczeniu mówi Instrukcja o muzyce w Liturgii Świętej Musicam Sacram.

Spróbujmy wymienić elementy Mszy Świętej, którym towarzyszyć powinno milczenie i dokonać swoistej charakterystyki różnych rodzajów milczenia.

Milczenie, które powinno poprzedzać akt pokutny i kolektę za zadanie ma zmotywować wiernych do skupienia się na wyrażeniu aktu skruchy wobec Boga (aktu pokutnego) i uświadomić im, że stoją w obliczu Boga i mogą wyrazić Mu w sercu swoje prośby (OWMR, 54). Takie milczenie nazwać możemy uświadamiającym.

Jeśli milczy się po odczytaniu lekcji, Ewangelii, czy homilii, to taki rodzaj milczenia nazwiemy medytacyjnym, gdyż ma ono służyć przyjęciu i refleksji nad usłyszanym Słowem.

Milczenie modlitewne występuje w czasie podniesienia, adoracji, czy po Komunii, kiedy wierni w osobistej modlitwie przeżywają relację z przychodzącym Chrystusem i zacieśniają z Nim więź.

Jest jeszcze jeden rodzaj milczenia, szczególnie trudny do zauważenia. Występują one, gdy wierni w milczeniu wsłuchują się w słowa celebransa. Wierni nie będąc biernymi za zadanie mają podążać za słowami celebransa, przyswajać je sobie i uznawać za własną modlitwę. Takie milczenie nazwiemy przyswajającym.

Mam nadzieję, iż ta bardzo krótka synteza zachęci do własnych poszukiwań, a nade wszystko do właściwego praktykowania milczenia w czasie liturgii. Dobrze przeżyte święte milczenie nadaje zupełnie nową jakość przeżywaniu obecności Boga w obrzędach i sakramentach.

Michał Tucznio

 
Święte milczenie w liturgii

Podziel się

 

Zobacz także:

 
 

1 komentarz

 
 

Skomentuj